nie ma jutro egz u Papy, nie ma wykładu ale są ćw,
Autor:
GiGIŚ
o
19:49
jednak Papa okazał się litościwy :P jutro nie ma egzaminu więc uczcie się spokojnie do hydry nie ma jutro tez wykładu ale ćwiczenia są normalnie mamy przygotować drugi pkt.Niektórzy mnie nie słuchali więc jeszcze raz powiem nie piszemy nic poza 2 pkt piszemy długopisem najlepiej cienkopisem jeśli macie jakieś tabelki nie rysujcie ich odręcznie!! Linie oddzielające pkt 1 od 2 mają być też grube i wyraźne najlepiej cienkopisem.. to chyba tyle.. aha Ci co jutro idą na hydrę mają iść na ćwiczenia mogą iść na gr2 czyli na 15.30. powodzenia jutro na hydrze!!! :)))
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
6 komentarzy:
No to zajebiście rzekłbym nawet.
W sumie to nie jest tak zajebiście jak myślałem.
I tak powiem mamy przedmiot który swą formą przypomina nieco zabawę w dom, lub grę w Simsy, z tą różnicą że utożsamiamy się z postacią bardziej odpowiedzialną, stajemy się pomiotem kogoś na wyższym stanowisku. Musimy poznać od podszewki naszą firmę, przy czym pamiętajcie że to tylko zabawa i dostęp do niektórych informacji nie jest taki oczywisty, ale to nasz problem nie? ;)
I tak z tygodnia na tydzień przeglądamy książki, zapiski internet w którym łatwiej zakupić broń czy narkotyki, niż dane dot emisji czy też kosztów z nimi związanymi.
Mając doświadczenie w produkcji pomocy naukowych, zwanych też ściągami,których oczywiście nigdy nie robiliśmy ;) bo nie wolno, zapisujemy wszystkie nasze spostrzeżenia czcionką zbliżoną do mrówczych odchodów, bo przecież to ma sens...
Przejrzystość naszego projektu schodzi na drugi plan, zapewne chodzi o minimalizacje wykorzystania makulatury.
Pamiętajcie przy tym że każdy bawi się sam, każdy ma mieć swoje wiaderko, i za nic w świecie nie rozmawiajcie ze sobą... wiecie ile CO2 wtedy emitujecie?
Podsumowując:
Ale te zajęcia są popierdolone...
hahaha nic dodać nic ująć
Nie orientuję się jakiej wielkości są mrówcze odchody więc nie posunę się w porównywaniu czcionki do nich (tzn. odchodów, chociaż biorąc pod uwagę że mrówka ma około 6mm można wywnioskować po jej dziennym menu ile wydaliła, ale nie o to tutaj chodzi;)ale może w tej czcionce zawarty jest głębszy sens. Jeśli porównujemy już ją do insektów a uściślając do ich odchodów warto spojrzeć na to z drugiej strony. Może pisząc tak małą czcionką budujemy wokół siebie bunkier przez który on (czyli P.) nie zdoła się przebić (czyli nas odczytać) niczym dżdżownica wydalając z siebie całą "inwencję twórczą" zasypuje wejście do swojej "ulicy". Pytanie tylko co my i On z tego mamy skoro żadna ze stron nie potrafi tego odczytać, a jeżeli któraś potrafi (czytaj my)to i tak boi się to powtórzyć obawiając się że to co napisaliśmy jest totalnie bez sensu lub z internetu (bo chyba tylko 1% zajrzał do jakiejkolwiek książki).
BTW: wtedy nie tylko emituje się CO2 ale też CH4. I podsumowując swój krótki wywód, zresztą podsumowałbym to jak wyżej.
Najgorsze jest to że w tym wszystkim my nie mamy nic do powiedzenia, jesteśmy na pozycji z góry określonej, towarzysze mojej niedoli, jesteśmy w miejscu w którym jest ciemno... jesteśmy w miejscu które goli sobie ta pani: http://www.2upblog.pl/2009/03/18/co-golimy/
Bo przecież nikt nie wstanie i nie powie mu: http://tnij.org/videogra
Musimy brnąć w tym gównie... i starać się ograniczyć CH4
Prześlij komentarz