Jak wiecie (albo i nie) w czwartek po świetach piszemy zaliczeniówkę z Zarządzania. Sprawa jest o tyle ciekawa że obowiązuje wtedy cały materiał (emas itp też). Jeśli ktoś zaliczył 2 kolosy to oczywiście pisać nie musi, wyniki tego dzisiejszego mają być w poniedziałek albo w poniadziałek albo we wtorek (po "feriach")
A na koniec najlepsza informacja. Jesli nie masz czegoś zaliczonego to i tak piszesz zaliczeniówkę z całego materiału. Jaki więc sens miało pisanie kolosa przez większosć z nas?
Może zerowy? Tak czy siak powodów do nauki wczoraj dostałem sporo np:
- Bo nawet Marek G się uczy
- Bo może cud się stanie (tego nie pisał Tusk ;) )
- Bo tak
- Bo jak się nie nauczę to bede słabiak
- Może zapamietam to na zaliczeniówkę (Ten argument jest sensowny)
- Bo tak 2
- Bo sie mam uczyć
- Bo bede mądrzejszy (lol?)
- Bo zdam (O RLY?)
- Bo zrobie coś dobrego
- Bo będe przykładem dla innych
- Wykonam rolę studenta
- Bo jak sie nie bede uczył to nie będe miał pieniędzy (A jak sprzedam butelki? :> )
- Żeby być mądrzejszym
I kto miał racje?! No?!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
4 komentarze:
Tępy ch**!
Jemu chyba chodziło o ten poniedziałek po świętach tzn. 29 grudnia, więc może wtedy do niego zadzwonić...a tępy faktycznie jest
Nie jestem pewien o który poniedziałek mu chodziło. Jednak wydaje mi sie że o 5-6 I
jemu chodzilo o to po "feriach".. bo po wykladzie jeszcze mówił
Prześlij komentarz