Zawsze byłem frajerem, nic też dziwnego że dałem się wpakować na ten "stołek"
Taka posadka ma swoje zalety, przez większość semestru jest niewiele załatwiania, będąc łącznikiem między studentami a wykładowcami, można czasem skorzystać. Pewnie nie jest wam obce stwierdzenie że starosta, u pewnego profesorka, zawsze zdaje, że niby stan wiedzy ma ciut mniejsze znaczenie. Oczywiście nie chciałbym obalać tej tezy, nie chciałbym też potwierdzać tego stwierdzenia. Faktem jest że z co najmniej 2 przedmiotów moja ocena została trochę podniesiona :|
Na plus można zaliczyć kontakty z wami, biorąc pod uwagę że na pierwszym roku byłem bo musiałem być, to na drugim roku byłem bo... musiałem być, co spotykało się z waszą serdecznością (szczerą czy też nie, nie wnikam :P w tę 1 też nie we wszystkich przypadkach wierzę) W ogóle, przez to chyba wszyscy na roku mnie znają, gdyby brać przykład z amerykańskich seriali to powinienem zacząć chodzić w okularach przeciwsłonecznych bez względu na porę roku, bo przecież jestem... popularny
O minusach pisać wprost nie będę, nie chce was nastraszyć. A to dla tego że tym wpisem podaję się do dymisji.
Mam taką durną nadzieje, (matka głupich ;) ) że ktoś sam zgłosi się na moje miejsce.
Najlepiej osoba cierpliwa, na tyle aby kilka razy odpowiadać na to same pytanie, czasem nawet tej samej osobie. Czyli tak z +10 do Cierpliwości. Dobrze też jeśli osoba lubiąca wycieczki, czasem trzeba popierdalać kilka razy na uczelnie. Reszta skilli nie ma znaczenia.
Zdaje mi się że przez ten rok trochę ułatwiłem pracę następcą (jeśli będą chcieć z tego korzystać) mówię tu o blogu, który stał się pryzmatem mojej osoby, zmienił wasze mnie postrzeganie, i o FUCK. A propos FUCK, zostało ok 36 zł, zostawię to na przyszły rok, albo przepiję, a z racji że w samotności pić nie lubię to raczej wybiorę te 1 opcje.
Aha, i wiecie że niektóre obowiązki miałem gdzieś. Czasem nie wszystko załatwiłem tak jak powinienem.
To chyba tyle co miałem do powiedzenia, jeśli ktoś zacznie mi lamentować jaki to byłem zajebisty i w ogóle że powinienem zostać starostą to traktuję to jako zgłoszenie się do roli Starosta/Starościna of de jer tu tausend ejt tu tausend najn
PS: Z hydry i tak na ustny przychodzicie z indeksami, a z PIŚ wpisy są we wrześniu, we wrześniu jeszcze zamknę tę sesje... tzn pobiegam z indeksami
PS2: Wyniki wyborów i tak są ustawione i jestem pewien na 96,66% kto będzie starostą
PS3: Pamiętajcie, nie ma ludzi niezastąpionych
PS4: Co z tego że blisko mieszkam? Mam się przeprowadzić?
PS5: Będę wam pomagał
PS6: Piosenka dnia:
PS7 (ale najważniejszy): Wszystkiego najlepszego, zdrowia, szczęścia, pomyślności, pomarańczy, mandarynek, jabłek, winogrona, innych owoców i warzyw, samochodów, motocykli, statków, samolotów, telewizorów, magnetowidów, diwidi, hejwidi, sriwidi, ogólnie to wszyskiego. Dla dzisiejszego solenizanta. 100 lat!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz