Jak to widzę

Zacznijmy od tego że fuchę starosty przyjąłem pod wpływem nacisku większości was, oraz pod wpływem sloganów typu "pomożemy Ci" (w co nie do końca wierzę).
Musimy pamiętać że tak na prawdę moja funkcja jest umowna, i każdy może mnie zastąpić.
Jeśli komuś coś nie pasuje, i ma odwagę mi to powiedzieć chętnie może przejąć moje obowiązki.
Nie przyjmuję krytyki :D
Jeśli ktoś powtórzy przy świadkach na głos powtórzy 3 razy "jestem starostą", automatycznie przejmuje tę posadę.
Jeśli chodzi o dziekanat nie mam pojęcia czy mogę wchodzić bez kolejki, a jeśli mogę to chyba w sprawach dotyczących większej części grupy, więc nie przychodźcie do mnie z pojedynczymi sprawami.
Wszystko jasne?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz